Polskie cmentarze w Uzbekistanie

Kiedy ruszaliśmy w naszą podróż po Uzbekistanie, wiedzieliśmy, że na terenie tego kraju znajdują się polskie cmentarze. Oczywistym więc było, że na pewno tak poprowadzimy naszą trasę, by stanąć nad grobami Rodaków.

Okazało się, że polskich cmentarzy jest w Uzbekistanie aż siedemnaście. Na naszej drodze były dwa. Największy z nich, w G’uzor i niewielki w Shahrisabz.

Skąd wzięły się polskie nekropolie w Uzbekistanie?

Historia obecności polskiej ludności w Uzbekistanie związana jest z budową armii, którą zezwoliły stworzyć władze ZSRS po zawarciu 30 lipca 1941 r. umowy z Polską. Mimo, że umowa budziła wiele zastrzeżeń ze strony części polskiej emigracji, to jednak dawała setkom tysięcy zesłańców szansę opuszczenia łagrów.

Miejsca formowania się poszczególnych oddziałów strona sowiecka wyznaczyła, tak naprawdę w stepie szerokim. Przyszli żołnierze, byli wycieńczeni ciężką pracą i chorobami w łagrach, a warunki klimatyczne nie pomagały, szczególnie zimą.

Sytuację zmieniła wizyta gen. Władysława Sikorskiego w Moskwie, który 30 listopada 1941 r. spotkał się ze Stalinem. Udało się uzgodnić, że strona sowiecka zwiększy wydawaną liczbę racji żywnościowych oraz zezwoli na przesunięcie formujących się jednostek do Azji Środkowej, gdzie nie występowała aż tak surowa zima.

Między 15 stycznia a 25 lutego 1942 r. polska armia została przetransportowana do południowych części azjatyckich republik sowieckich, głównie na teren dzisiejszego Uzbekistanu.

Tu nie było łatwiej. Dla odmiany od poprzedniej lokalizacji, wiosną i latem było zbyt gorąco. Osłabieni żołnierze zaczęli się zmagać z epidemiami chorób zakaźnych, do czego przyczyniły się też złe warunki sanitarne.

Powstawały więc zbiorowe mogiły. Na szczęście strona polska zadbała o odpowiednie udokumentowanie miejsc pochówków. Dzięki temu znamy dzisiaj dane zmarłych osób.

Coraz gorsze relacje polsko-sowieckie przyczyniły się do rozpoczęcia, na przełomie kwietnia i marca 1942 r. ewakuacji pierwszych oddziałów poza granice Związku Sowieckiego. Oprócz żołnierzy, Azję opuszczali także cywile, głównie kobiety i dzieci.

Ponad 116 tys. osób, w tym ponad 78 tys. żołnierzy puściło tereny Związku Sowieckiego. Po kilkumiesięcznym stacjonowaniu polskiej armii na terytorium dzisiejszego Uzbekistanu pozostało 17 polskich cmentarzy wojskowych.

Pełną historię i dokładną listę polskich nekropolii możemy znaleźć na stronie https://cmentarzewuzbekistanie.org.pl/pl/

Jak wspomniałam na początku, my odwiedziliśmy dwa. Jako pierwszy, ten znajdujący się w Shahrisabz. Napisałam wtedy na swoim Facebooku: Dziwne to uczucie, gdy tysiące kilometrów od kraju, w zupełnie innym kulturowo świecie, stajesz nad polskimi grobami....

To uczucie potęguje jeszcze fakt, że kiedy wychodzimy z cmentarza, po drugiej stronie ulicy stoi okazały meczet, więc dokładnie wiemy na jaki koniec świata dotarliśmy.

W 1942 r. w Shahrisabz stacjonowało dowództwo i sztab 6. Dywizji Piechoty, oddziały dywizyjne, szkoła podchorążych, batalion łączności, junacy oraz ochotniczki Pomocniczej Służby Kobiet.

Udało się ustalić 256 nazwisk pochowanych.

Największy cmentarz polski znajduje się w G’uzor.

W 1942 r. znajdowały się tam: ośrodek organizacyjny armii, szkoła junaków i junaczek, szpital wojskowy nr 2 oraz ochotniczki Pomocniczej Służby Kobiet. W związku z fatalnymi warunkami sanitarnymi w marcu 1942 r. od tyfusu plamistego zmarły tam 374 osoby. Opinia dowództwa na temat Gʻuzoru była jednoznaczna – miejsce to uważano za najgorsze z przydzielonych polskiej armii przez władzę sowiecką na terenie całego ZSRS.

Na tym cmentarzu spoczywa ponad 660 żołnierzy, junaków i ochotników.

W 2001 r., dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, wszystkie polskie cmentarze w Uzbekistanie zostały uporządkowane i odnowione przez polski Budimex.

Przed cmentarzem zaczepił nas Uzbek, który mieszkał obok i 23 lata temu pracował przy odnowie cmentarza. Ponieważ Tomek też jest byłym pracownikiem Budimexu to nie obyło się bez wspólnego zdjęcia, dwóch byłych pracowników tej samej firmy.

To jedno z tych spotkań, które na zawsze zostają z nami.

Next
Next

Uzbekistan- początek